Net-Worm.Win32.Kido.ih pozostał na pierwszym miejscu wśród
szkodników najczęściej występujących na komputerach użytkowników. W
zestawieniu pojawiły sie także dwie nowe modyfikacje tego robaka:
Kido.jq oraz Kido.ix.
Skuteczność robaków z rodziny Kido wynika przede wszystkim z tego, że
rozprzestrzeniają się one na wiele sposobów, łącznie z wykorzystaniem
nośników wymiennych (takich jak pendrive'y), które są następnie
podłączane do niezabezpieczonych komputerów. Z podobnej metody
infekowania korzystają robaki z rodziny AutoRun (AutoRun.dui oraz
AutoRun.rxx), które także dostały się do zestawienia.
Na dwudziestym miejscu znalazła się aplikacja adware Shopper.v. Jest to
typowy program z tej kategorii - instaluje rozmaite paski narzędzi w
przeglądarce internetowej oraz kliencie poczty i przy ich użyciu
wyświetla banery reklamowe. Usuwanie tych pasków narzędzi może być
kłopotliwe.
Zestawienie przedstawia dane wygenerowane przez moduł ochrony WWW
i odzwierciedla krajobraz zagrożeń online. Ranking obejmuje szkodliwe
programy wykryte na stronach WWW oraz zagrożenia, które infekują
komputery podczas odwiedzania witryn. Innymi słowy, druga lista
odpowiada na pytania: "Jakie szkodliwe programy najczęściej infekują
strony WWW?" oraz "Jakie szkodliwe programy są najczęściej pobierane -
świadomie lub nieświadomie - przez użytkowników podczas odwiedzania
stron WWW?".
Pierwsze miejsce zajął Gumblar.a - trojan-downloader, który jest
doskonałym przykładem zagrożenia typu "drive-by download". Gumblar.a ma
postać małego zaszyfrowanego skryptu, który po uruchomieniu
przekierowuje użytkownika na zainfekowaną stronę WWW. Następnie, przy
użyciu szeregu luk, pobierany i instalowany jest plik wykonywalny
szkodliwego programu. Po instalacji plik modyfikuje wyniki wyszukiwania
Google. Szkodnik szuka także na zainfekowanym komputerze haseł do
serwerów FTP i infekuje je.
W rezultacie powstaje botnet składający się z zainfekowanych serwerów,
który może być wykorzystywany przez cyberprzestępców do instalowania
dowolnych szkodliwych programów na komputerach niczego nieświadomych
użytkowników. Liczba zainfekowanych serwerów jest niebotyczna i - co
więcej - szkodnik wciąż się rozprzestrzenia.
Kolejnym przykładem ataku drive-by download jest trojan-downloader
LuckySploit.q, który uplasował się na trzecim miejscu drugiego rankingu
i jest także obecny w pierwszym zestawieniu. Jest to sprytnie
zamaskowany skrypt, który na początku pobiera z zainfekowanego
komputera informacje o konfiguracji przeglądarki internetowej.
Następnie szkodnik szyfruje dane przy użyciu publicznego klucza RSA
i umieszcza je na stronie WWW przygotowanej przez cyberprzestępców.
Dane są odszyfrowywane na serwerze z użyciem prywatnego klucza RSA a do
użytkownika trafia odpowiedni zestaw skryptów (z zależności od
zainstalowanej przeglądarki). Skrypty te wykorzystują luki atakowanego
komputera i pobierają szkodliwe programy. Takie wieloetapowe podejście
znacznie utrudnia analizę oryginalnego skryptu, który pobiera
informacje o przeglądarce: jeżeli serwer odszyfrowujący dane jest
niedostępny, wykrycie konkretnych skryptów trafiających na atakowany
komputer staje się niemożliwe.
Wiele szkodliwych programów wykorzystuje luki w aplikacjach różnych
producentów. Obecność w rankingu takich exploitów jak
Trojan-Clicker.SWF.Small.b, Exploit.JS.Pdfka.gu, Exploit.JS.Pdfka.lr
czy Exploit.SWF.Agent.az świadczy zarówno o popularności aplikacji
Adobe Flash Player oraz Adobe Reader, jak i o ilości luk w tych
programach. Luki w produktach Microsoftu także są intensywnie
wykorzystywane przez cyberprzestępców: sam Trojan-Downloader.JS.Major.c
wykorzystuje szereg błędów w zabezpieczeniach różnych wersji systemu
Windows oraz pakietu Microsoft Office.
Coraz wyraźniejszy staje się trend wykorzystywania przez
cyberprzestępców zestawu zaawansowanych ataków drive-by download do
instalowania szkodliwych programów na komputerach atakowanych
użytkowników. Można powiedzieć, że ataki cyberprzestępcze są coraz
bardziej zorientowane na WWW. Jednocześnie, coraz ważniejsze staje się
uaktualnianie systemów operacyjnych i użytkowanych aplikacji.